Szczęśliwe rozwiązanie , zdrowe dzieci !!! – prawdziwa historia opowiedziana przez matkę bliźniąt , u których stwierdzono małopłytkowość – już w 22 tygodniu życia płodowego.
Warto przeczytać !!! Warto zgłosić się na badania w ramach programu PREVFNAIT!

 Treść listu: 

"Witam serdecznie,
         Nazywam się Magdalena i w kilku zdaniach chciałabym opisać moją przygodę „życia" będąc w ciąży, która zakończyła się happy endem.
         Od trzech i pół roku jestem szczęśliwą mężatką a od czterech miesięcy również mamą bliźniąt. Dokładnie 24.12.2013 roku dowiedziałam się że jestem w ciąży. Był to piękny dzień nie tylko ze względu na wieczerzę wigilijną, ale że już za 9 miesięcy zostanę mamą. W dniu 6.01.2014 roku badanie USG potwierdziło, że zostanę mamą – i to podwójną (ciąża bliźniacza).
         Wszystko szło po jak najlepszej myśli do końca maja, kiedy to dowiedziałam się że z mężem mamy konflikt płytkowy. Pojawiło się multum pytań (co to jest? jak się leczy? co dalej?) i lęk o stan zdrowia nienarodzonych jeszcze dzieci.
         O konflikcie dowiedziałam się będąc w 22 tygodniu ciąży. Po natychmiastowej interwencji lekarza prowadzącego trafiłam pod opiekę dr Marzeny Dębskiej (Szpital Bielański), która zajmuje się takimi przypadkami jak Nasz. Kordocenteza przeprowadzona przez dr Dębską potwierdziła u dzieci ciężką małopłytkowość i niezwłocznie przystąpiłam do leczenia, które polegało na co tygodniowym dożylnym przyjmowaniu immunoglobuliny.
         Dnia 30 lipca 2014 roku poprzez cesarskie cięcie szczęśliwie urodziłam zdrowe i piękne bliźnięta Stasia i Zosię.
         Pragnę nadmienić, że skutki nieleczonej małopłytkowości u płodu są tragiczne w skutkach – poczynając od wyboczyny, poprzez wylewy do centralnego ośrodka układu nerwowego, aż po zgon wewnątrzmaciczny.
         Gdyby nie rogłośniona kampania o konflikcie płytkowym i fachowa wiedza lekarza prowadzącego dr Witolda Rogiewicza pewnie dziś moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Każdego dnia z mężem cieszymy się rodzicielstwem, towarzyszy nam uśmiech wspaniałych i zdrowych dzieci
i jednocześnie dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli aby nasze dzieci urodziły się zdrowe.
         Apeluję do wszystkich kobiet ciężarnych o zgłoszenie się na takie badania (jeżeli nie skieruje Was lekarz prowadzący to idźcie z własnej inicjatywy). Badanie jest praktycznie bezbolesne – pobranie kilkunastu mililitrów krwi to nic w porównaniu do możliwych konsekwencji nieleczonej małopłytkowości u płodu. Jestem przykładem na to, że nawet w beznadziejnej sytuacji jest promyk nadziei że wszystko się uda i będzie dobrze.

Pozdrawiam,
Magdalena"